Kilka faktów z przeszłości

Historia Polski jest bardzo długa i skomplikowana. Szczególnie burzliwy przebieg wydarzeń miał miejsce na południu naszego kraju. Góry położone nad rzeką Ślęzą bardzo szybko zostały zamieszkane przez celtyckie plemiona. Wkrótce Śląsk przekształcił się w jeden z ważniejszych ośrodków kultu. Około pierwszego wieku naszej ery na terenach Południowej Polski osiedlili się Lugiowie, a następnie Wandalowie. W średniowieczu Śląsk włączono do państwa wielkomorawskiego, a później czeskiego. Dopiero w dziesiątym wieku Wyżyna Śląska weszła w skład państwa Polan. Przez cały okres średniowiecza region przechodził spod władzy polskiej do niemieckiej lub czeskiej, i odwrotnie. Swój wkład w historię Śląska mają również  Węgrowie. W osiemnastym wieku doszło do trzech wojen śląskich. W efekcie lokalna ludność wymieszała się z przybyszami z obcych państw. Wkrótce Śląsk został przyłączony do Prus, a później do Niemiec. Niecałe sto lat temu miały miejsce trzy powstania śląskie oraz plebiscyty. Bunt Ślązaków ostatecznie przyczynił się do ponownego przypisania regionu Polsce. Po wybuchu drugiej wojny światowej południe zajęli Niemcy. Germanizacja okupowanych ziem odcisnęła piętno na gwarze oraz mentalności Ślązaków. Po zakończeniu wojny Wyżyna Śląska powróciła do Polski. Obywateli niemieckich wysiedlono, a na ich miejsce sprowadzono ludność ze wschodnich krańców państwa. W czasie rządów komunistycznych prowadzono akcję odniemczania.

Stan środowiska naturalnego

W połowie dwudziestego wieku Wyżyna Śląska zaliczała się do najbardziej zanieczyszczonych regionów Polski, a być może i całej Europy. Stężenie szkodliwych gazów i pyłów przekraczało dopuszczalne normy bezpieczeństwa. Bardzo groźnym związkiem chemicznym okazał się tlenek oraz dwutlenek węgla, a także węglowodory z domieszką ołowiu. Zdrowie mieszkańców Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego znalazło się w poważnym zagrożeniu. Dopiero pod koniec lat dziewięćdziesiątych władze poświęciły nieco więcej uwagi kwestiom ochrony środowiska. Zaproszono do współpracy naukowców, którzy zaplanowali kilka istotnych zmian w regionie. Podjęto decyzję o likwidacji niektórych kopalń oraz hut. Tym samym emisja substancji szkodliwych znacznie się zmniejszyła. Kolejną inicjatywą było wprowadzenie regulacji i norm, które zmusiłyby kopalnie do maksymalnego ograniczenia emisji zanieczyszczeń. Stworzono plany, określające dozwoloną objętość oddawanych pyłów, skażonej wody oraz odpadów. Zakłady przemysłowe zobowiązano również do częściowej lub całkowitej utylizacji wyprodukowanych zanieczyszczeń. Stan techniczny aktualnie stosowanych urządzeń musi spełniać ściśle określone normy. Dzięki temu ewentualne wycieki toksyn zdarzają się sporadycznie. Dzieci ze szkół podstawowych i gimnazjalnych zaangażowano w akcję sadzenia drzew. W ciągu zaledwie kilku lat Górny Śląsk zazielenił się, a powietrze nie przypomina już mieszaniny trujących gazów.

Przemiany w śląskiej gospodarce

Polska Południowa obfituje w wyjątkowo cenne surowce mineralne. W okolicy Krakowa znajdują się bardzo duże pokłady soli. Głównym atutem Wyżyny Śląskiej jest węgiel kamienny, brunatny oraz rudy metali. W związku z eksploatacją tych materiałów, mieszkańcy musieli stworzyć odpowiednie warunki dla rozwoju przemysłu ciężkiego. W okolicach Katowic, Bytomia i Rudy Śląskiej wybudowano liczne huty oraz kilkanaście kopalni węgla. Prosperowały one przez wiele lat, stanowiąc miejsce pracy dla kolejnych pokoleń hutników oraz górników. Niestety stopniowe zużycie surowca, emisja zanieczyszczeń oraz problemy finansowe zmusiły Ślązaków do zamknięcia ponad połowy zakładów. Wiele osób straciło pracę. Władze regionu, rezygnując z dalszego rozwijania przemysłu ciężkiego, musiały wprowadzić nową politykę gospodarczą. Aby zatrzymać rosnące bezrobocie, postanowiono przekształcić GOP w krajowe centrum biznesu i technologii. Aktualnie w województwie śląskim intensywnie rozwija się branża usługowa. Ślązacy postawili również na handel oraz naukę i turystykę. Z dawnych kopalń utworzono Szlak Zabytków Techniki Województwa Śląskiego. Ruiny przekształcono w luksusowe obiekty, mające przyciągnąć turystów. Katowice regularnie biorą udział w wielu międzynarodowych konkursach. Stolica GOP za wszelką cenę pragnie zyskać tytuł centrum rozrywki i kultury. Oczywiście górnictwo nadal stanowi ważny element śląskiej gospodarki. Kompania Węglowa S.A zajmuje się jednak nie tylko wydobyciem surowców. Dzisiejsze kopalnie posiadają urządzenia zdolne do oczyszczania wody oraz przeróbki bogactw naturalnych.

Kilka słów o konfliktach

Polacy słyną z gościnności, patriotyzmu oraz silnego poczucia wspólnoty. Tak przynajmniej lubimy o sobie myśleć. Niestety w praktyce wygląda to trochę inaczej. O ile podczas wojny Ślązak, Warszawiak czy mieszkaniec Podlasia potrafili razem współpracować, to w czasach pokoju nie jest to takie proste. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych przeprowadzono reformę administracyjną. W efekcie na mapie Polski pozostało tylko szesnaście województw. Wcześniej było ich prawie pięćdziesiąt! Na południu kraju zawrzało. Konflikt dotyczył Wrocławia, Opola oraz Katowic. Pierwotnym planem ówczesnych władz było przyłączenie Śląska Opolskiego do obszaru GOP. Pomysł spotkał się jednak ze stanowczym sprzeciwem mieszkańców. Swoje roszczenia co do Opola zgłosił również Wrocław. W ostateczności utworzono niezależne województwo opolskie. Skąd się biorą tego typu problemy? Niestety w naszym kraju wciąż utrzymuje się sztuczny podział według nieistniejących już granic. Polska bardzo długo była podzielona. Mieszkańcy regionów rządzonych przez Rosjan nie ufali tym, którzy znaleźli się pod zaborem niemieckim itp. Tendencje do wzajemnego wypominania sobie zdrady oraz innych bezpodstawnych oskarżeń pozostały. Wyjątkowo silnie dotyka to mieszkańców Śląska. Nawet osoby, które wiele lat temu wyemigrowały na Górny Śląsk, bywają surowe w ocenie całego regionu. Jak długo brak solidarności pozostanie na liście polskich problemów? Być może wkrótce sytuacja się zmieni. Świadczy o tym inicjatywa utworzenia wspólnego makroregionu na południu Polski.

Symbole Górnego Śląska

Z czym przeciętnemu Polakowi kojarzy się Śląsk? Oczywiście z węglem, kopalniami oraz średnio zamożnymi mieszkańcami południa. Jeszcze kilka lat temu taki obraz Górnego Śląska byłby jak najbardziej prawdziwy. W końcu tradycyjnym symbolem GOP jest między innymi szyb kopalniany. Pamiętajmy jednak, że na przestrzeni wielu lat region uległ istotnym przemianom. Dlatego współczesne symbole Śląska wykraczają daleko poza gospodarkę węglową. Katowice od ponad dekady konsekwentnie walczą o tytuł polskiego centrum kultury i rozrywki. Współcześnie o wiele bardziej rozpoznawalnym znakiem miasta jest Spodek. W salach tej nietypowej budowli są regularnie organizowane wszelkiego rodzaju imprezy. Koncerty rockowe, wystawy oraz targi edukacyjne to tylko kilka przykładów. Sugerując się tak dużym sukcesem Spodka, władze Katowic podjęły decyzję o budowie kolejnego centrum rozrywki. Jest nim  nieco mniejsza galeria sztuki, również położona w samym sercu miasta. Kolejnym symbolem województwa są doskonałe uczelnie. Zarówno stolica regionu, jak i miasta ościenne tworzą razem wielki ośrodek akademicki o doskonałej renomie. Liderami śląskich uczelni od lat pozostają Politechnika Śląska oraz Uniwersytet Śląski. Oczywiście Górny Śląsk cały czas pełni funkcję centrum krajowego przemysłu. Przekształceniu uległ tylko jego charakter. Stopniowo przemysł ciężki ustępuje miejsca innowacyjnym technologiom oraz branży usługowej.

Współpraca na południu Polski

Kilka lat temu dwa największe regiony Polski Południowej, Śląsk oraz Małopolska, podjęły decyzję o nawiązaniu współpracy. Jeszcze w tym roku samorządy mają przygotować szczegółowe plany całego przedsięwzięcia. Celem projektu jest utworzenie wspólnego, stabilnego ekonomicznie makroregionu. W przyszłości ma on stanowić poważną konkurencję dla pozostałych okręgów przemysłowych w kraju, a nawet za granicą! Władze Katowic i Krakowa planują przyjąć Strategię dla Rozwoju Polski Południowej. Jest to dokument ściśle wiążący obie strony. W myśl tego postanowienia, samorządy zajmą się trzema obszarami działań, a mianowicie infrastrukturą, innowacyjnymi technologiami oraz nauką. Za wyznacznik standardów przyjęto unijną strategię Euro 2020. Czas realizacji wszystkich postulatów obejmuje najbliższe dziesięć, a być może nawet dwadzieścia lat. Plany spotkały się z dużym zainteresowaniem oraz aprobatą mieszkańców. Zarówno Ślązacy, jak i osoby z terenów Małopolski, widzą w przyszłym makroregionie ogromną szansę. Katowice i Kraków dysponują potencjałem naukowym w postaci najlepszych w kraju uniwersytetów. Doskonale wykształcona kadra pracowników stanowi klucz do ożywienia gospodarki na południu. Oba regiony prawdopodobnie połączą swój kapitał oraz złożą wspólny wniosek o dofinansowanie z Unii Europejskiej. Dzięki temu, w ciągu zaledwie kilku lat, Polska zyska spore szanse na objęcie prowadzenia w światowym rankingu innowacyjności.

Słowniczek śląskiej gwary

Na gwarę śląską, czyli słunsko godka, składa się kilka odrębnych dialektów. Jej głównymi użytkownikami są mieszkańcy Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego. W nieco mniejszym stopniu posługują się nią również osoby z obszarów Dolnego Śląska. Język ten stanowi niebanalną mieszankę mowy polskiej, czeskiej oraz niemieckiej. Wbrew obiegowej opinii, w gwarze śląskiej można doszukać się znacznie więcej zapożyczeń od naszych południowych sąsiadów, niż zachodnich. Kultura niemiecka wywarła ogromny wpływ na Ślązaków, ale dopiero pod koniec dziewiętnastego wieku. W dodatku nie we wszystkich miastach regionu! Stąd tak duże różnice pomiędzy poszczególnymi dialektami. Niemieckie słownictwo przyjęło się przede wszystkim na terenie Zabrza, Katowic oraz Bytomia. Z typowej slunskiej godki słyną również mieszkańcy Rudy Śląskiej i Chorzowa. Im dalej na południe, tym większe wpływy zyskują naleciałości czeskie. Śląsk Cieszyński posługuje się już zupełnie innym zestawem słów i wyrażeń. Za przykład może posłużyć słówko ojciec. W języku polskim zamiennie stosujemy również określenie tata. Podobnie wygląda zapis tego rzeczownika w języku czeskim. Dlatego w rodzinnej gwarze śląskiej na ojca mówiło się ociec lub tacik. Wpływy zachodnie przekształciły tą nazwę do słowa fater, zgodnie z niemieckim der Vater. Podobnie wygląda sytuacja z resztą śląskiego słownictwa. Na południu regionu babcię nazwiemy starka, zapałki kołkami, a powietrze powietrzim. W centrum GOP zastosujemy natomiast określenie ółma, sztrachecle oraz luft. Takich przykładów znajdziemy setki, a nawet tysiące.

Czy gwara jest atutem?

Do połowy lat dziewięćdziesiątych panowała opinia, ze gwara jest niczym więcej, jak kaleczeniem języka polskiego. Stosowanie gwary w szkołach, instytucjach państwowych czy w książkach było nie do pomyślenia! Wszelkie naleciałości należało bezwzględnie tępić, i to w jak najmłodszym wieku. Nagonka na gwarę szczególnie dotknęła mieszkańców Górnego Śląska. Ślązacy znacznie chętniej stosowali własne słownictwo, w porównaniu z pozostałymi mniejszościami narodowymi. Wraz z napływem ludności z innych regionów, gwara zaczęła powoli tracić na znaczeniu. W efekcie większość współczesnych dwudziesto i trzydziestolatków nie potrafi porozumiewać w lokalnym języku. Ci, którym rodzice przekazali pewne tradycje, starają się to ukryć. Dopiero od kilku lat Polacy próbują spojrzeć na sprawę z nieco innej perspektywy. Gwara stopniowo powraca do łask społeczeństwa. Ogromny udział w tym przedsięwzięciu ma Jan Miodek, językoznawca i znany popularyzator kultury śląskiej. Profesor Uniwersytetu Wrocławskiego zdołał przekonać filologów, że gwara stanowi naturalne wzbogacenie języka urzędowego. Ze znajomości mowy śląskiej uczynił atut, a nie powód do wstydu. Efektem jego działań jest stopniowy powrót Ślązaków do dawnych tradycji. Władze regionu organizują liczne konkursy ze znajomości gwary śląskiej dla młodzieży, a nawet dla osób dorosłych. Szkoły i uczelnie również przystąpiły do popularyzacji śląskich słówek, dzięki czemu młodzi odzyskali kontakt z gwarą i tradycją. Dobrym pomysłem jest stworzenie warunków, w których mieszkańcy mogliby załatwiać sprawy urzędowe, posługując się lokalnym językiem.

Problemy współczesnego Śląska

Mieszkańcy Górnego Śląska borykają się z wieloma problemami. Część z nich wynika z dawnych tradycji, które dzisiaj nie znajdują już zrozumienia wśród młodych ludzi. Niestety niektóre słabości Ślązaków są głęboko zakorzenione w mentalności całego regionu. Pierwszym, bardzo poważnym kłopotem, jest patologia. Skłonność do używek, bierności oraz przemocy rodzi się najczęściej z biedy. Kilkanaście lat temu co drugi Ślązak pracował w przemyśle związanym z górnictwem. Jednak polityka regionu uległa zmianie. Przemysł ciężki ustąpił miejsca branży usługowej i finansowej. W efekcie część kopalń zamknięto, a tysiące osób straciło jedyne źródło utrzymania. Bezrobocie, chociaż w skali kraju nie należy do najwyższych, dla Ślązaków stanowi poważny problem. Ponadto na tereny Południowej Polski przeniosło się sporo osób z innych województw. Wykształcona, zdeterminowana młodzież szybko wyparła rodowitych Ślązaków z ważniejszych stanowisk. Stąd narodził się kolejny problem Górnego Śląska, a mianowicie niechęć do pozostałych regionów Polski. W śląskiej gwarze słowo gorol, czyli obcy, jest bardzo negatywnym, wręcz obraźliwym określeniem. Ślązacy dopiero uczą się otwartości, tak ważnej dla dalszego rozwoju Górnośląskiego Obszaru Przemysłowego. Ciekawym zjawiskiem jest skrajne podejście mieszkańców do tradycji. Część z nich otwarcie celebruje fakt bycia Ślązakiem, odrobinę wywyższając się ponad innych. Jednak sporo osób próbuje odseparować się od własnych korzeni. Są to najczęściej młodzi, dobrze wykształceni ludzie. Wstydzą się swojego pochodzenia, nie używają gwary. Każda ze wspomnianych postaw jest bardzo niepokojąca.

Prawdy i mity o mieszkańcach

Każdy naród wyróżnia się pewnymi cechami. Mieszkańcy Niemiec słyną z solidności oraz pracowitości. Hiszpanie uchodzą za skłonnych do wiecznej zabawy, ale i konfliktów. Polacy kojarzą się przede wszystkim z gościnnością. Oczywiście w każdym stereotypie można znaleźć ziarenko prawdy oraz… Kłamstwa. Warto również pamiętać, że przeciętne społeczeństwo składa się z mniejszości narodowych. W naszym kraju dość liczną grupę stanowią górale, Kaszubi oraz Ślązacy. Chociaż jesteśmy mieszkańcami tego samego państwa, czasem więcej nas różni niż łączy. Zatem jacy są mieszkańcy Górnego Śląska? Czy przypisywane im wady, jak pijaństwo i lenistwo, są prawdziwe? Zdania są podzielone. Faktycznie problem patologii, w tym alkoholizmu, jest dość rozpowszechniony wśród Ślązaków. W niektórych dzielnicach Katowic, Bytomia czy Rudy Śląskiej skala ubóstwa może przerażać. Bieda rodzi patologię, a więc wszelkiego rodzaju uzależnienia oraz zwykły brak ogłady i bierność. Są to przypadki skrajne. Przeciętny Ślązak intensywnie pracuje, liczy się z instytucją rodziny oraz szanuje region, w którym żyje. Jednak tradycja i gwara powoli tracą na znaczeniu. Młodzi ludzie, wychowani na zagranicznych filmach i grach komputerowych, chcą żyć według zagranicznych standardów. Dlatego Górny Śląsk wykazuje ogromną dynamikę pod względem rozwoju infrastruktury, przemysłu oraz szkolnictwa wyższego. To na południu powstają nowe, innowacyjne technologie. Mieszkańcy regionu są coraz bardziej otwarci na świat i zmiany. Dlatego kojarzenie współczesnego Ślązaka z leniwym, kiepsko wykształconym górnikiem to duży błąd!